sobota, 15 września 2012

Jesiennie czy jeszcze wakacyjnie?

Łapię ostatnie chwile wakacji. "Jeszcze wrzesień..."- mówię jak mantrę, gdy w powietrzu czuć już zapach opadających liści. Po raz kolejny cieszę się, że nie chodzę jeszcze do szkoły, że mam czas by się spokojnie przestawić na "tryb naukowy". Tylko ten brak słońca wprowadza melancholię do moich myśli. Ale na jesienne kolekcje bardzo się już cieszę! Uwielbiam jak mnie coś otula- wszystkie sweterki, płaszczyki, kozaki, szale i cięższe torby ach! Ale o tym innym razem. Teraz będę nadrabiać zaległości:P

W sierpniu miałam wesele mojej przyjaciółki i chrzciny synka mojej kuzynki. Nareszcie można się było trochę postroić więc wrzucam kilka fotek:
buty-allegro, sukienka-Zara, torebka-Mango(dziękuję Kasiu za pożyczenie!), opaska- I am, bransoletka i szal- Reserved
Foto by Wiesław Czerniawski i Anna Roszkowska

Młodzi ze świadkami

 
  












4 nad ranem...



Z Braciszkiem


Z Dawidkiem na chrzcinach












Ostatni weekend spędziłam ze znajomymi na działce, mój strój nie był zbyt powalający, jak to na działkowe warunki ;) ale możecie zobaczyć moje dwa łupy lumpeksowe- spodnie w niebieską kratę i koszule w różową kratę.






Teraz już siedzę w Łodzi i pracuję w gabinecie u rodziców (zapraszam! :P)
Ostatnio miałam szczęście w lumpeksach i nie tylko- zrobiłyśmy z dziewczynami mały swap i wróciłam do domu z wieloma świetnymi rzeczami, ale o tym w kolejnym poście. Buziaki!

czwartek, 30 sierpnia 2012

Podrażnienia przy goleniu

Ktoś z Was w komentarzu poprosił mnie, żebym napisała o sposobach zwalczania podrażnień po goleniu. Dotyczą one ogromnej ilości kobiet i mężczyzn. Przyczyn może być wiele. Przede wszystkim stosowanie JEDNORAZOWYCH maszynek, jako WIELORAZOWYCH. Jeśli wiecie, że wasza skóra jest bardzo wrażliwa powinniście poświęcać temu szczególną uwagę. Pozwoli to uniknąć stanów zapalnych wywołanych zakażeniem bakteriami osiedlającymi się na ostrzach. Poza tym ostrze z czasem staje się tępawe, co powoduje ścieranie i podrażnienia naskórka.
 Ważne jest także by po takiej depilacji ZDEZYNFEKOWAĆ skórę. Nie mogą to być jednak kosmetyki na bazie ALKOHOLU, które powodują silne WYSUSZENIE naskórka. Uwidacznia się w postaci zaczerwienienia. Można zastosować np olejek z drzewa herbacianego, który znany jest ze swoich antyseptycznych właściwości czy octet jabłkowy. Kolejną przyczyną jest niestosowanie pianek i żeli ułatwiających depilację. Kosmetyki te mają przede wszystkim CHRONIĆ SKÓRĘ PRZED USZKODZENIAMI o czym często się zapomina. Pomóc może także ciepła kąpiel przed depilacją, która powoduje zmiękczenie zarówno skóry, jak i włosków. Właściwości kojące ma też...kompres ze kwaśnej śmietany i żel z wyciągiem z aloesu (sic!).
Ogromnym problemem wielu osób są także wrastające włoski. Skąd się biorą? A no właśnie ze źle wykonanej depilacji. Jeżeli włosy nie zostaną wyrwane z cebulką tylko URWANE poniżej warstwy rogowej, mogą zmienić kierunek wzrostu i zacząć wrastać w naskórek. Dlatego tak ważne jest by dzień przed depilacją zrobić peeling. Polecam kawowy!  Przepis macie TUTAJ. Lub też przy pomocy szorstkiej gąbki czy rękawicy. Codziennie należy nawilżać skórę stosując balsamy. Moim osobistym hitem jest Balsam po depilacji SENSUAL Joanna. Stosuję go zawsze po depilacji i dzięki niemu po raz pierwszy pozbyłam się podrażnień i wrastających włosków! Dobrą metodą przy drobnych krwawieniach jest przetarcie skóry wyciągiem z oczaru wirginijskiego, który obkurcza naczynia zapobiegając krwawieniom. Ważne jest także, by nie depilować się tuż przed opalaniem i po depilacji nie robić gorących kąpieli. To tyle w temacie. Jeśli macie jakieś pytania śmiało piszcie w komentarzach!



Żródła zdjęć: http://www.zycie.ca/tag/porady/ i http://poznanianka.blogspot.com/

środa, 29 sierpnia 2012

Jesienna parka

Jesień zbliża się nieuchronnie i choć mam jeszcze cały miesiąc wakacji, to już dopada mnie melancholia na myśl o zbliżającym się oziębieniu. Aby się nie poddać tym złym nastrojom, myślę czym opatulić się tej jesieni i zimy by ją jakoś przetrwać. Na razie znalazłam w sh tę oto beżową parkę, która pasuje mi do wszystkiego i potrafi nadać swobody każdej stylizacji. Tym razem sprawdziła się  na spacerze.
Mam na sobie: szarą bluzkę z guziczkami- mój nowy nabytek z sh za 6 zł :D , te same jeansy co zawsze xD, koturny w marynarskie paski z HUMANIC. It's the end.
 A wy czym chcecie się opatulić tej jesieni?



wtorek, 21 sierpnia 2012

4 ROCZNICA BLOGA

Jak ten czas szybko płynie! Pamiętam swój pierwszy post, radość z pierwszego komentarza. Ten blog jest moją historią i moim pamiętnikiem, czasem sięgam wstecz i uświadamiam sobie jak wiele rzeczy zapomniałam, ile mi umknęło w wirze wydarzeń. Cieszę się że jednak udaje mi się nadal znaleźć czas na prowadzenie bloga pomimo tego co napisałam w pierwszej notce: "Jestem typem człowieka, który nie ma stałych zainteresowań. Przez całe moje krótkie życie wystarczyło, że coś "liznęłam" i już brałam się za nowe hobby"  Ale przede wszystkim dziękuję Wam czytelnicy za to że jesteście, że o was słyszę, że wysyłacie mi wiadomości, piszecie komentarze! Dziękuję! 

Dziś swoje święto ma także Moja Przyjaciółka i Najlepszy Fotograf jakiego miałam. Rożek to wyjątkowa osoba której bardzo wiele zawdzięczam. To ona ogarnia mnie kiedy się gubię, albo czegoś nie zauważam, daje mi ciągłe wsparcie i obecność. To z nią wychodzą mi zawsze najbardziej spontaniczne akcje, najlepsze babskie spotkania świata, z nią mogę siedzieć na środku ulicy i śpiewać całą piersią, choć najczęściej nie znam tekstu, to z nią wypady na sh są najbardziej udane, to jedna z bardzo niewielu osób której krytykę bardzo cenię, osoba z którą każdy wyjazd jest już z góry udany, to z Rożkiem mogę siedzieć do rana i gadać wciąż i wciąż przy winie i jakiś dietetycznych (lub mniej) chrupkach, to z nią rozumiem się bez słów i dosłownie- mówimy, robimy i myślimy to samo. Jest silną i piękną kobietą, ale przede wszystkim jest najlepszą przyjaciółką jaką mogłabym sobie wymarzyć. 

Wszystkiego najlepszego Rożku! I nadal: "choć stare dupy to mamy całe życie przed sobą" !



Ale żeby nie było tak tkliwie, to jest też szafiarsko: Sukienka kupiona z Rożkiem w lumpeksie, torba ŁZPT, Buty- sklep na Jaracza, naszyjnik Rossmann





środa, 1 sierpnia 2012

It's time for holiday!

Jestem ciężko zdziwiona ile znajomych osób czyta mojego bloga! Dziękuję Wam! Choć czasem przyznam zaskakujecie mnie: "Co u Ciebie słychać? Aaaa w sumie nie musisz odpowiadać, wiem z bloga" xD W każdym razie dziękuję każdemu z was za wszelkie porady, konstruktywną krytykę, ale przede wszystkim za to że jesteście, Wszyscy!
Wczoraj był mój ostatni dzień w pracy. Poznałam bardzo sympatycznych ludzi, nauczyłam się składać pudełka i pakować tysiąc kremów w godzinę :D obsługiwać oklejarkę, maszynę do znakowania i wózek na palety, ale przede wszystkim zrozumiałam czym jest PRACA, dość ciężka PRACA. Teraz zaczynam wakacjeee! Przede mną kilka dni na działce z koniem :D wreszcie! I tygodniowy wypad do Gdyni z Rożkiem, Michciem i Krzyśkiem. Właśnie zaczęłam pakowanie, a stos wyprasowanych ubrań doprowadza mnie do rozpaczy- jak my to zmieścimy? ciekawe ile zajmie moja kosmetyczka? I kosmetyczka Rożka? Różowe, białe i czerwone wina? Chyba przyczepa będzie niezbędna...
Co do bardziej szafiarskich spraw- kupiłam szpilki i sukienkę na wesele mojej przyjaciółki, pozostała kwestia torebki i dodatków, zdjęcia pokażę na pewno po weselu. Dziś dostałam od mamy jeansowe szorty z lekkiego, miękkiego jeansu w sam raz na upały, zdjęcia bedą ma dniach.
A co do kwestii urodowych to dostałam na imieniny od Krzyśka zestaw ze ZSK a w nim: mleczan sodu, potrójny kwas hialuronowy 1,5% ,aloes zatężony 10krotnie, olej z nasion malin, D-pantenol 75%, mocznik, wit. B3, jedwab hydrolizowany i hydrolat z liści mięty. Wiem że wielu osobom może to nic nie mówić, ale dla mnie to istny raj- zabawiłam się dziś w małego chemika i ukręciłam MALINOWE SERUM DO TWARZY :D Jak wiadomo (lub nie:P) olej z pestek malin jest wspaniałym przeciwutleniaczem (wychwytuje wolne rodniki i przeciwdziała starzeniu słonecznemu) posiada także właściwości przeciwzapalne.Stosowany jest jako emolient, środek nawilżający i ograniczający TEWL (transepidermalną ucieczkę wody), konserwuje też mniej stabilne oleje posiada wysoki poziom witaminy A i E i zawiera kwasy tłuszczowe omega3 i omega6.  Wszystko to działa przeciwutleniająco! Posiada także właściwości absorbowania promieniowania UV. Jest wprost idealny na wyjazd nad morze gdzie chcąc nie chcąc człowiek się opali i niedajboże zestarzeje :P Na razie użyłam raz i jestem w szoku- serum wchłania się szybciej niż krem i nie pozostawia nawet grama tłustego filmu na skórze! Dam znać gdy przetestuję do końca.

W ramach swojego pierwszego wolnego dnia zrobiłam sobie też bransoletkę- a co! trzeba się twórczo rozwijać:P, a od 4 dni stosuję terapię zachwalaną wszędzie odżywką Eveline 8 w 1. Dam znać gdy skończę! Tymczasem trzymajcie się! lecę produkować maskę na włosy!




środa, 25 lipca 2012

Wakacyjny outfit i trochę o tym co u mnie ostatnio ;)

Spędziłam ostatnio wspaniały weekend na Helu z Krzyśkiem, jego bratem ciotecznym i jego żoną. Jak zwykle było rewelacyjnie przede wszystkim ze względu na towarzystwo, ale także pogodę. W końcu Hel to Hel i tu zawsze najlepiej się bawię. Już Chcę tam wracać! Sukienka to mój nabytek lumpeksowy, pokochałam ją miłością wielką i noszę tak często jak się tylko da.

Wygoda przede wszystkim dlatego postawiłam na luźną bluzkę (Stradivarius), szorty (trzeba opalić nogi!)i kardigan (na campingach jest dość wietrznie), a co by kosmyki nie wchodziły mi ciągle do oczu i ust- bandamka za 6 zł z Jastarni. Buty zakupione gdzieś przez internet.



Plażing :D

<3


No i powrót do pracy...już czekały miliony kartoników i kremów do zapakowania xD


śniadanko

Testuję trzy ampułki Kerabond i 3 szampony w saszetkach zakupione u fryzjera. Niestety ampułki strasznie wysuszają mi skalp i wonią alkoholem nie do wytrzymania. Szampon ma bardzo dobry skład i przyjemnie się go stosowało, niestety był bardzo rzadki i przelewał mi się przez palce.
Moja przyjaciółka Rożek, wie co Ratomki lubią najbardziej :D i ze swojej wakacyjnej podróży do Węgier i Rumuni przywiozła mi puder z gliny ASLAVITAL pochodzący z Gór Królewski Las. Wczoraj już wylądował na mojej buzi. O efektach jeszcze nie napiszę, ale zdjęcia z wczorajszego użycia wrzucam :D Produkt jest zaserwowany w wygodnych saszetkach, już wiem że jedna saszetka wystarczy mi na dwa razy. Puder rozrobiłam z hydrolatem z kwiatu pomarańczy. Glinka sama w sobie nie ma zapachu, ale hydrolat już tak:D Jeśli chcecie wiedzieć dokładnie co mówi producent o jej działaniu polecam ostatnie zdjęcie:



wtorek, 17 lipca 2012

Perfumomaniactwo



Tak...jestem perfumomaniaczką, pora powiedzieć o tym otwarcie. Zakochuję się w jakimś zapachu i potrafi za mną chodzić latami. Moim najważniejszym zmysłem jest węch. Rozpoznaję tak ludzi, wywołuję dawne wspomnienia, zapachy potrafią mnie straszyć, dawać poczucie bezpieczeństwa. Gdy byłam mała i zostawałam na noc u babci, psikałam mamy perfumami swojego pluszaka by czuć jej obecność. Wakacje kojarzą mi się z zapachem rozgrzanej ziemi, trawy i wilgoci. Najbardziej uspokaja mnie zapach słomy i końskiej grzywy. Najpiękniejszy zapach oczywiście ma mój ukochany:) ale to już inny rodzaj zapachu niż taki o którym chcę wam opowiedzieć. A zatem Panie i Panowie: przedstawiam wam moją kolekcję:
Pierwsze Moschino to moje najukochańsze perfumy, nie będę wam ich opisywać, zacytuję wam zaś KWC forum wizaż:
"Ten stworzony w 2001 roku zapach uwiecznia frywolne motto Moschino Cheap and Chic, jest hołdem oddanym dowcipowi, wolności i poczuciu humoru. Wszak gwiazdą Cheap and Chic jest Olive Oyl, nieco niezgrabna, acz urocza przyjaciółka Popeye'a, marynarzyka z kreskówek. 
L'eau Cheap and Chic, zapach jednocześnie zabawny i elegancki, inspirowany jest stylem Moschino, w którego świecie zdaje się obowiązywać tylko jedna zasada: nikogo nie brać na poważnie, włącznie z sobą samym :). Ta promienna kompozycja owiewa nas zapachami kwiatowego bukietu złożonego z lilii arum, majowej róży i frezji, podkreślonymi wywołującym falę świeżości i radości, aromatycznym, owocowym akordem składającym się z pomarańczy, agrestu i anyżu. 
Całość jest otoczona przez zmysłowe trio nut końcowych: heliotropu, szarej ambry i wetiweru. 
Flakon przypomina kształtem chudą sylwetkę Olive, ubraną w zieleń i pomarańcz."


Pure Poison Elixir Dior to mój kolejny ulubieniec, na mojej skórze nie pachnie niestety tak pięknie jak na skórze Gosi dzięki której pokochałam te perfumy i zapragnęłam je mieć. Kojarzą mi się z klasą maturalną i przygotowaniami do studniówki. Nuty zapachowe: pomarańcza, bergamotka, zielona mandarynka,wodna gardenia, jaśminowiec sambac, drzewo sandałowe, kakao, ambra, jasmin. 

L'orem pachnie moja mama,pokochałam go całym sercem i też zapragnęłam mieć, tego zapachu nie da się do niczego przyrównać, jest po prostu niezwykły i inny niż wszystkie, jego nuty zapachowe to: Bambus, Cedr, Grejpfrut, Irys, Liczi, Magnolia, Mandarynka, Pieprz,Piżmo, Porzeczka, Róża


Lolita Lempicka to słodki, dziewczęcy zapach, kiedy ich użyję mam na nobie cały dzień Malinową Mambę! 
nuta głowy: lukrecja, bluszcz, anyż gwiaździsty z dodatkiem orientalnych nut kwiatowych
       nuta serca: fiołek, irys, wiśnia amarena
       nuta bazy: wanilia, pralinka, bób tonka, wetiweria, piżmo, paczula.
Guerlain Aqua Allegoria Herba Fresca, to bardzo świeży cytrusowy zapach, który używam w upały, do letnich zwiewnych sukienek, i na imprezach na Helu ;)
Nuta głowy: świeże, roślinne nuty, cytryna
                                               Nuta serca: zielona herbata, mięta
                                               Nuta bazowa: cyklamen, konwalia

Prada Infusion de Tubereuse są słodkie ale i stanowcze, lubię nimi pachnieć gdy idę na jakieś oficjalne spotkanie lub mam egzamin
nuta głowy: czerwona pomarańcza, olejek z liści drzewa gorzkiej pomarańczy
                nuta serca: tuberoza, nuty owocowe
                nuta bazy: cynamon, nuty drzewne, piżmo

Kenzo, Flower by Kenzo to perfumy na wieczór w mieście, jest to wyrafinowamy,  kwiatowo pudrowy zapach, pozostaje w głowie i nozdrzach na długo. 
Nuta: głowy-głóg i czarna porzeczka, bazy-wanilia, białe piżmo, opoponax,żywica i serca-bługarska róża, jaśmin, fiołek.


DUNE Christiana Diora był niespodziewanym prezentem od nieznajomej :) Zapach lekko mdły, ale w połączeniu z ciałem staje się drugą skórą. Kojarzy mi się z rozgrzanym piaskiem na plaży.
Ambra, Bergamotka, Bób, Frezja, Jaśmin, Piżmo, Róża, Wanilia, Mandarynka, Porzeczka, Paczula, Lilia, Piwonia, Ylang-Ylang, Sandałowiec

I moje dwa ulubieńce z Fm'u. Jestem przedstawicielką tej firmy więc testuję wszystko po kolei;) Pierwszy to nr 101, drugi to nr 23 (dzisiejszy nabytek :D)

Cacharel Lou Lou to nie moje perfumy, mam tylko flakon, należały do mojej prababci. Flakon od 20 lat jest pusty, a po otwarciu nadal pachnie!
 Zacutuję ponownie forum wizaż KWC:
 "Zmysłowy, orientalno-kwiatowy zapach z 1987 roku, stworzony przez Jeana Guicharda. 
Nuty głowy: bergamotka, czarna porzeczka, zielone liście, nagietek, mandarynka 
Nuty serca: jaśmin, heliotrop, mimoza, gardenia, ylang-ylang 
Nuty bazy: wanilia, żywica, irys, piżmo, drewno sandałowe, bób tonka 
Występuje w dwóch rodzajach flakoników - teraz chyba tylko do dostania w tym, który jest na zdjęciu, ale jest też flakonik w kształcie butelki Alchimie Rochas, ze spiczastym czerwonym korkiem. "