poniedziałek, 11 stycznia 2010

Zimowa Łąka

Dzisiejsze zdjęcia zrobione zostały dwie godziny temu po moim powrocie z zajęć z chemii, dlatego też wybaczcie moje zblazowanie;) Dziś nie będę już marudzić;) Powiem tylko, że czekałąm na przystanku godzinę bo nic nie przyjechało i wiecie co? człowiek w takich chwilach docenia proste rzeczy- na przykład gorącą herbatę, którą zrobiłam sobie w termokubku na drogę, albo po prostu zwyczajną ciepłą i pachnącą kąpiel po powrocie do domu. Teraz się cieszę patrząc na zimny śnieg na dworze. U mnie świeczki, delikatna muzyka i relaks...jeszcze chwilę... po północy do nauki znów;)
Postanowiła nie dać się zimie i ubrać się w łąkę. Bardzo lubię tę bluzkę, jest z dziwnego delikatnego i rozciągliwego materiału. Wygrzebałam ją z szafy babci, kolczyki- dzieło Milśen czekoladowy kardigan jest eksploatowany prawie non stop, a Esterowe jeansy sprawdzają się idealnie na zimę- zakończone ściągaczem powodują że nogawki nie moczą się od śniegu. Żyć nie umierac!;)









Moja pseudo choinka:D

czwartek, 7 stycznia 2010

W barwach tęczy




Prezentuję Wam mój dzisiejszy strój . Sweterek jest prezentem gwiazdkowym od rodziców. Marzyłam o nim od dawna. Gdy pierwszy raz zobaczyłam go u mojej koleżanki skojarzył mi się z bajkami mojego dzieciństwa, Muminkami, i tymi "skandynawskimi magicznymi klimatami". Wpływa swoimi bajecznymi kolorami na mój kiepski nastrój. Perspektywa zbliżającej się matury zabija mnie wewnętrznie. Marzę o zajrzeniu na wyprzedaże ale nie mam zupełnie czasu. Może za 2 tygodnie...;)

niedziela, 3 stycznia 2010

Po sylwestrowo

Nareszcie wróciłam z maratonu podróż- Poznań-> Łódź-> Szczyrk. W Poznaniu byłam u Zajeca by pozwiedzać jego studenckie miasto, posprzątać mieszkanie, które zarosło brudem od czasu mojej ostatniej wizyty;) W Łodzi byłam przelotowo- zabrać rzeczy na narty i czym prędzej pojechaliśmy do Szczyrku gdzie wraz z moimi przyjaciółmi z klasy spędziliśmy Sylwestra. Impreza odbyła się na "stoku" (można to tak nazwać?) Gdzie mieliśmy doskonały widok na petardy, rozpaliliśmy ognisko i piekliśmy kiełbaski. Nie zaprezentuje wam mojej kreacji sylwestrowej bo była nią kurtka i spodnie narciarskie;D Jutro niestety powrót do szkoły i problemów dnia codziennego...eh
Ale z okazji nowego roku chciałam życzyć wam moi drodzy wszystkiego co najlepsze w Nowym Roku! Mocy inspiracji i zapału!
Prezentuje wam zdjęcia z Poznania i z sesji konkurs, zdjęć ze szczyrku niestety nie mam jeszcze;)

Szczyrk


Poznań o nocnej porze






Mam na sobie: Sylwestrową sukienkę moej mamy, toczek H&M, opaska jakiś sklep w Manufakturze

sobota, 26 grudnia 2009

Christmas time

Już prawie po świętach ale ja właśnie teraz chciałam wam złożyć życzenia. Niech nadchodzący rok przyniesie wam wiele radości, inspiracji modowych, nowych pomysłów i dużo spokoju w tym pędzącym nie wiadomo dokąd świecie;) Mocno was wszystkich ściskam!
Prezentuję wam jak wyglądała moja rodzinna Wigilia:)
(Mam na sobie: koronkowe body, kokardę DIY, spódnicę z tiulu)









Braciszek udający Mikołaja


Mój wspaniały prezent gwiazdkowy (musiałam się pochwalić!)

wtorek, 15 grudnia 2009

Tiulla

Musiałam, musiałam ją mieć! Chodziłam, ględziłam, podpatrywałam. Niby tylko spódnica, a nie dawała mi spokoju. W końcu poddałam się i paradoksalnie bardzo się z tego cieszę! Czarna, tiulowa spódnica, bo o niej mowa pochodzi z Kappahla i była przeceniona ze 129zł na 99zł :D przez moment czułam się jak królowa wyprzedaży! Za radą Mamuśki założyłam do niej szary sweterek z szyfonowymi bufkami i pasek-prezent od babci. Na dworze mroźno-spadł wyczekany śnieg, ale ja i tak się zimie nie dam i będę chodzić w tiulli. Dziś znów nastrajam się świątecznie- udekorowałam żyrandol i zapakowałam prezenty, zostaje tylko gotowanie i czekanie na pierwszą gwiazdkę!






piątek, 11 grudnia 2009

Piernikowo

Dziś mało szafiarsko. Będzie o moich wypiekach. Razem z moją mamą pojechałyśmy do cioci Dosi (tak to imię). Wspólnie zakasałyśmy rękawy i oto co nam powstało. Prezentuję wam kolejne etapy pracy. Chętnie oddałabym wam też zapach który był wprost bajeczny! Od przypraw korzennych i zapachu pieczonego ciasta aż kręci mi się w głowie. Czuję zbliżające się święta, brak mi tylko białego puchu za oknem. Dzisiejszy wieczór spędzimy z Zajecem na oglądaniu "Love Actually" by jeszcze bardziej się nastroić.
Przepis:

Składniki:

Ciocia Dosia (było wesoło:D)

Mały Stasio:


















Z Mamcią:

środa, 9 grudnia 2009

Sorbet miętowy

Powróciłam po długiej nieobecności bardzo stęskniona, Ostatnie dwa tygodnie to dla mnie istny koszmar,a pogoda w Łodzi w ogóle mi nie poprawia humoru. Jedynie wasze uśmiechnięte buzie na zdjęciach dodają mi otuchy. Nie mam czasu nawet poszukać sukienki na studniówkę, a od samych problemów z organizacją wszystkiego boli mnie już głowa. Na szczęście już niedługo Święta, a potem Sylwester. Już czuję tę atmosferę:) w piątek idę z mamą do jej koleżanki nauczyć się piec pierniczki, a w moim pokoju pachnie już pomarańczą nabijaną goździkami:)
Prezentuję wam dziś mój codzienny wygląd, ciepły kardigan, jeansy, deichmann'owe buty, i satynową zieloną bluzkę z koronką. Polubiłam bardzo łączenie grubych splotów, puszystej i ciepłej wełny z delikatnymi jedwabiami, tiulem, koronkami czy satyną. Marzy mi się spódnica z tiulu lub jedwabiu do kolan lub dłuższa, za to Ryfkowa powaliła mnie na kolana.
Odwiedziłam nowo otwartą Ikeę w Łodzi, jestem pod wrażeniem- przemiła obsługa, porządek, rzeczy jak zawsze mi się podobają i pyszne jedzenie(jak zawsze) oby tak dalej. Obok buduje się Port Łódź nowe centrum handlowe hi hi hi!:D