Nie było mnie tu długo. Wybaczcie. Po prostu czasami w naszym życiu zdarzają się rzeczy o których nawet nam się nie śni. Czasem kilka sekund, jeden impuls może odmienić całe nasze życie, które wcześniej było tak perfekcyjnie poukładane. Czasem dorastamy do czegoś powoli... Wierzę że "zawsze coś się dzieje po coś" i jeszcze jedno: "
Ważne jest, aby pozwolić pewnym rzeczom odejść. Uwolnić się od nich. Odciąć. Zamknąć cykl. Nie z powodu dumy, słabości czy pychy, ale po prostu dlatego, że na coś już nie ma miejsca w twoim życiu. Zamknij drzwi, zmień płytę, posprzątaj dom, strzepnij kurz. Przestań być tym, kim byłeś. Bądź tym, kim jesteś."
To tyle z refleksji osobistych. A co do kwestii modowych to z utęsknieniem wypatruje zdjęć od Majster (może ta notka przyspieszy ich dotarcie). Zdjęcia które dziś widzicie pochodzą z klasowej pielgrzymki. Niedługo nadejdzie rozstanie po 6 latach to będzie naprawdę trudne... szczególnie teraz kiedy okazało się jak bardzo mogę na nich liczyć.



