środa, 10 marca 2010

It is somewhere inside in my soul

Zdjęcia powstały w szkole, gdy razem z Rożkiem miałyśmy godzinę okienka. Czas przepływa mi przez palce nieubłaganie. Już tylko 55 dni do matury...Staram się o tym nie myśleć i żyć z dnia na dzień. Na razie mój stres ogranicza się do przekrzykiwania radia w samochodzie, gdy co wieczór spotykamy się z Rożkiem w ramach wspólnego "łączenia się w bólu".
Odkładając jednak przykre tematy...kurtkę (Tchibo), bluzkę (buyVIP), i torebkę (Mohito) eksploatuję ostatnio non stop. Czuję się w tym zestawie ultra wygodnie. Pierścionek to prezent od mamy, przyszedł ostatnio pocztą zamówiony z Pakamery. W biżuterii uwielbiam duże i oryginalne przypadki jak on;)
Tymczasem zmywam się już, czekają mnie zadania z chemii. Trzymajcie się ciepło! (z naciskiem na ciepło. Wrr... gdzie ta wiosna?!





9 komentarze:

WER. pisze...

Świetne przedostatnie zdjęcie :)

Panna Lola pisze...

bardzo podoba mi się całość.i świetny pierścionek(:

xoxoxo Lola

Biurowa pisze...

Świetnie wyglądasz :)

bessnel pisze...

Lubię Pakamerę chcociaż nigdy nic tam nie kupiłam, Twój pierscionek swietny! Alez ty masz wspaniałe włosy :)

maoam pisze...

Nie dość, że wygodne, to jeszcze wyglądasz w tym ekstra. Pierścionka zazdroszczę. :)

Sanna's Land of Illusion pisze...

Pierścionek naprawdę ciekawy. Fajnie wyglądasz, na luzie. buty są świetne!

Natalia pisze...

piękny jest ten pierscionko-zegarek.

powodzenia na maturze ;)

MiriamFashion pisze...

wow, genialny pomysł na pierścionek ! już wchodzę na Pakamerę

Zuzolińska pisze...

Pierwsze zdjęcie piękne :)
Ja to już mam ataki mdłości ze strachu przed maturą...im bliżej tym mocniejsze mam wrażenie, że nic nie umiem ;/;/;/