czwartek, 1 lipca 2010

Mało szafiarsko, ale turystycznie:)

Jestem już jestem! Mogłabym wypisywać milion powodów dla których mnie nie było, ale oszczędzę wam tego moi mili czytelnicy:) Za to obiecuję poprawę i mam w głowie miliony pomysłów które dopiero teraz budzą się z mojego kreatywnego zastoju. Od 16 do 26 lipca zaszyłam się wraz z moimi dwoma przyjaciółkami w Maradkach pod Mrągowem. Jak co roku spędzamy tam leniwie czas. Powietrze pachnie zapowiedzią przygody, posiłki są smaczniejsze, zaczynam swobodnie oddychać i mogę zapomnieć o wszystkim patrząc w gwiazdy, słuchając rechotania żab. W tym roku było jednak ciut inaczej- byłyśmy zmotoryzowane. Korzystając z tej wygody zwiedziłyśmy Zamek w Reszlu i w Kętrzynie, Mikołajki,Park Dzikich Zwierząt w Kadzidłowie, Skansen w Olsztynku i sam Olsztyn. Do historii przejdą także nasze nocne wyprawy np. nad morze- do Fromborka gdzie Rudolf o 3 w nocy po prostu się kąpała. Ja nie byłam jednak tak odważna i jedynie moczyłam nogi ;) Zawadzałyśmy także pod różne "dziwne" miejscowości. Na Warmii jest ich od groma! (patrz: Zgon, Krzywe 3, Kotki, ale także Suczki, Stare Juchy i wiele, wiele więcej...)
Teraz przede mną wyjazd na Hel. Ciao!
Rudolf&Rożek

Rożek&Ratomka

Rudolf&Ratomka






















6 komentarze:

agatiszka pisze...

Zajrzyj na forum, tam słów pare o dzisiejszym spotkaniu :)

Anonimowy pisze...

w Reszlu:P

Ratomka pisze...

dzięki za poprawkę:D

agacior89 pisze...

Ojej, a czemu ta wiewiórka w takiej dziwnej klatce siedzi? :(

KocieOko pisze...

Zgon...tak przy ulicy...?! :D

oliwka pisze...

Zgon jest najlepszy!