Powracam z nową falą inspiracji, pomysłów. Chcę dużo zmienić. Czuję się gotowa na "Nową Mnie". Zaczęłam od pokoju- szybki remont i od razu czuję się lepiej. Przegląd szafy- połowa out. Do tego wyprzedaże w sklepach skłaniają do zakupów- dużo większych niż zwykle :D Doszłam do wniosku że w mojej szafie znajduje się dużo ubrań które do siebie nie pasują. Częste kupowanie pod wpływem impulsu spowodowało że nie ma w tym wszystkim spójnej całości. Nadeszła pora to zmienić! W nadchodzącym jesiennym (niestety już) sezonie stawiam na brązy- ciepłe, karmelowe, miody i musztardy, skłaniam się też ku granatom, by pozostawić jak najdłużej posmak lata w długie jesienne wieczory.
Jeans nie dość że ostatnimi czasu wyjątkowo modny to jeszcze jest ultra wygodny. Luźna koszula, ściągnięta warkoczem paskiem staje się idealnym strojem na miejskie wyprawy. Brązowe dodatki kojarzą mi się z dzikim zachodem i preriami. Kapelusz ukradłam tacie- idealny na niesforne włosy i ostatnie wakacyjne promienie słońca... :)
Fot. Rożek ul.Tymienieckiego, stary magazyn



