środa, 28 listopada 2012

Moda i Łódź!

Osiedle Mireckiego zawsze inspirowało mojego mężczyznę. Za każdym razem, kiedy tamtędy przejeżdżaliśmy opowiadał mi jak wielki ma potencjał. Początkowo nie podzielałam jego entuzjazmu- owszem podobała mi się bliskość Parku na Zdrowiu, i mur który porastają rośliny pnące, ale budynki jak budynki nie robiły na mnie wrażenia. I pewnie byłabym dalej neutralna gdyby nie sesja z Rożkiem tydzień temu.
Osiedle powstało po I wojnie światowej w zachodniej części Łodzi, dzielnicy Polesie. Mieszkania były o dość wysokim jak na tamte czasy standardzie- mieszkańcy mieli elektryczność, bieżącą wodę i kanalizację. Najbardziej zachwyciły mnie drogi osiedlowe wybrukowane "kocimi łbami" i stare, piękne latarnie.
Razem z Rożkiem marzymy by zamieszkać tam, obok siebie :)
Wracając do mody- mam na sobie płaszczyk, który mieliście okazję już poznać- River Island SH, kawowa sukienkę z Gatty, szpilki Centro, chusta- Parforis.











11 komentarze:

Karolka pisze...

Wszędzie byle w Łodzi... ehhh.
Po za tym fajne buty :)

Anonimowy pisze...

chyba za karę musiałabym tam mieszkać :p uroki Łodzi.

kamila290 pisze...

buty są boskie

sabina pisze...

o jakie oryginalne buty :)

Zainspirowana pisze...

Buty to strzał w dziesiątkę :)

Anonimowy pisze...

ekstra buty!! ;)

lemonmaoam pisze...

przejeżdżam tam często osiem-czy i zawsze się przyglądam temu osiedlu - z jednej strony przyciągają (wyglądają ciekawie, park blisko, wielkie okna), z drugiej jednak są tak blisko siebie położone, że ludzie zaglądają sobie do mieszkań. już wolę nasz teo! :)

sukienki z zaznaczoną talią, to zdecydowanie kiecki dla Ciebie! :)

Natalie pisze...

Twój kwiatek na butach wygląda jakby go Ci babcia zrobiła :). Takie ciepłe miłe wspomnienia :)

Dopiero co założyłam bloga, więc będę Ci wdzięczna jak do mnie zaglądniesz i wyrazisz swoją opinię :)

Anonimowy pisze...

Swietne połaczenie tej sukienki i butów!

Alienora pisze...

nie jestem z Łodzi, ale moja chrzestna mieszkała na tym osiedlu, znam je od małego.... w sumie to zadziwiająco dobrze je pamiętam i znam, chociaż jako maluch tam bywałam..... dziękuję za te zdjęcia:)miło tu u Ciebie, będę wpadać:)

Anonimowy pisze...

Gówniana sesja, gówniane ubrania, brzydka modelka. Osiedle też gówniane jak wszystko w Łodzi.