poniedziałek, 30 stycznia 2012
Mroźny róż
Dzisiejsze zdjęcia powstały w wielkim poświęceniu fotografa i modelki bowiem temperatura wynosi -7... Ale taki fotograf jak Marta na moim blogu zdarza się rzadko.
Mam na sobie: różową marynarkę-Zara
koszula- Reserved
spodnie- Van Graff
buty- CCC
środa, 25 stycznia 2012
O urodzie i pielęgnacji part 1
Po dniu pełnym stresu egzaminacyjnego idealnym zakończeniem jest ciepła kąpiel. Woda ma tą niezwykłą właściwość zmywania napięć i zmęczenia. To dla mnie przyjemność na którą czekam cały dzień. I właśnie dlatego będzie dziś o moich przyjemnościach, a dokładnie o pielęgnacji, bo także w tę stronę chciałabym skierować mojego bloga. Ostatnio (w zasadzie z racji studiów) "uroda" jest mi bliższa niż "moda". A zatem start!
Najpierw- może was też zainspiruje- zaczęłam czytać blogi dotyczące pielęgnacji, a zaczęło się od bloga Anwen, kiedy to szukałam porad dotyczących wypadania włosów. Tam też dowiedziałam się o olejowaniu włosów czy metodzie OMO KLIK! i bardzo mi to pomogło i zachęciło do dalszej pielęgnacji i zapuszczania włosów. Gdy skończyłam specjalizacje z wizażu zaczęłam szukać w internecie inspiracji i tak trafiłam na blogi: Aliny , Joasi i Idalii. A po fascynującym wykładzie z kosmetologii na temat kosmetyków organicznych zaczęłam znów grzebać w kopalni wiedzy zwanej Internetem i trafiłam na bloga Wiedźmy i Italiany89 a także niesamowity blog Azjatycki Cukier. Serdecznie wam polecam wszystkie powyższe blogi.
A teraz troszkę o mojej własnej łazience i zawartości kosmetyczki.
Podstawową kwestią jest dla mnie atmosfera. Po ciężkim dniu ciepła woda, pachnący żel, balsam, miekka gąbka i świeczki potrafią zdziałać cuda. Staram się zawsze zagospodarować czas tak, by w łazience nie musieć się śpieszyć. Oczywiście nie zawsze mi to wychodzi (szczególnie wtedy gdy zaśpię). Wieczorem (tak jak dziś) zrobiłam sobie peeling twarzy nałożyłam maseczkę i nałożyłam olej na włosy i siedzę teraz i piszę posta a wokół mnie pachnie czekoladowym balsamem i to jest właśnie to ;)
Zatem, co ja stosuję na swoją skórę i co mogę wam polecić (myślę że będę robić recenzje kosmetyków w miarę rozwijania tematów kosmetycznych na blogu)
Trochę przyjemności czyli czekoladowa świeczka i czekoladowy balsam
Moim zdaniem najlepszy balsam jaki istnieje, zresztą na forum wizaż możecie przeczytać o nim bardzo dużo pozytywnych opinii. To jest mój KWC ;)
Obowiązkowa drapaczka, która pobudza cebulki włosów i poprawia ukrwienie no i robi bardzo przyjemny masaż
świetne odżywki bez spłukiwania, stosuje je zarówno jako stylizator zamiast pianki itp, dzięki nim moje włosy się nie puszą i pozostają ułożone przez cały dzień, no i najważniejsze- nie obciąża włosów. Dostępna w wielu wariantach do różnych typów

moja mała kolekcja olei od wczoraj mogę dołożyć jeszcze z pestek śliwki który przepięknie pachnie marcepanem:)

demakijaż- uwielbiam zapach świeżego ogórka, a także firmę Ziaja to połączenie bardzo mnie satysfakcjonyje:)

świetna odżywka do spłukiwania, chwali ją sobie też wiele blogerek, ja dowiedziałam się o niej dzięki Anwen i tak jak ona nie wyobrażam sobie bez tej odżywki mojej łazienki.Jest dostępna w bardzo przystępnej cenie, dlatego też początkowo byłam do niej sceptycznie nastawiona, ale dziś mogę ją szczerze polecić:)

poniedziałek, 9 stycznia 2012
z butami na stole, zamiast na nogach
Dziś są tylko buty i torebka! Mieszkam poza domem przez najbliższy miesiąc i nie ma mi kto robić zdjęć, ale na pewno już niedługo się to zmieni. Poza tym trwają przygotowania do sesji i perspektywa wkuwania przez cały miesiąc odrobinę mnie przeraża. Wracając jednak do tematu bardziej szafiarskiego- torebka to prezent gwiazdkowy, marzyłam o niej od kiedy pierwszy raz pojawiła się na blogu Oliwii moja jednak nie jest Zarowa, pochodzi z małego sklepu przy ulicy Kościuszki. Buty to mój szaleńczy zakup w CCC. Po prostu w pewnym momencie zauważyłam, że od dłuższego czasu chodzę tylko w płaskich butach, a wcześniej nie rozstawałam się z obcasami i szpilkami. Gdy tylko je przymierzyłam poczułam się jak w domu- kocham wysoki obcas! Są niezwykle wygodne i mają bardzo milutkie foterko. Poprawiają mi humor, gdy zakuwam do kosmetologii i na nie spoglądam ;) Buziaki dziewczyny, życzę wam samych udanych zakupów w Nowym Roku!
A tak właśnie uczymy się do sesji:)
piątek, 23 grudnia 2011
Spotkanie klasowe. Coś, na co czekam cały rok, i wciąż nie przyzwyczaiłam się że po sześciu latach już nie widujemy się codziennie, nie łaczą nas przerwy, lekcje, wyjazdy i imprezy. To już drugi rok z rzędu. Miałam, mam nadal wspaniałą klasę, która dziś w dużym składzie dopisała i bardzo im dziękuję za to. Tak wspaniale było posłuchać że mają się dobrze, układają sobie swój świat. Aż chce się wierzyć że to wszystko na świecie ma swój porządek i cel. Same dobre przemyślenia przed świętami:) Cieszę się że choć moje najlepsze przyjaciółki są daleko to wciąż nic się między nami nie zmienia (i nie Rożku- nie potrzebuję tego na piśmie! :P) nadal mogę liczyć na ich wsparcie i wiem że gdy je widzę odżywa cały mój świat.
Ale dzisiaj tkliwie! A co tam od Święta można!
Spędziliśmy dzisiejszy wieczór w restauracji i na kręgielni, mpoje wypociny mozecie oglądać poniżej i proszę- wybaczcie jakość jeszcze nie ogarnęłam aparatu.
Dymek, Asia i Strysiu
Szymon i Sąsiad
Strysiu i Justyka- moje rozkoszniaki:P
Daniela
Kręgle. Igor i Milena, Szymon i Kasia, Jarek, Michć i Rożek
Dymek i jego skupienie na twarzy...
Moje najlepsze przyjaciółki czyli Rudolf i Rożek
Rożek i Michć
standardowe wygłupy
Z Mileną <3
Miłosć forever and ever czyli Jarek i Igor :D
sobota, 17 grudnia 2011
A miałam się uczyć...
Powinnam siedzieć właśnie przy biofizyce i zakuwać do egzaminu, ale koszmarnie mi się nie chce. Posprzątałam już cały pokój, odkurzyłam każdą książkę i chyba zaraz umyję podłogę. ;P Stąd też post z całego tygodnia.
Piotrkowska wieczorem, pięknie oświetlona, śniegu jedynie brak
babski wieczór u Kasi, tylko Kasia potrafi zrobić taką atmosferę zbliżających się świąt i tak pyszną gorącą czekoladę!
Poranne pieczenie pierników to już tradycja;)
Po prostowaniu- niestety nie było nikogo kto zrobiłby mi zdjęcie. Złotą bluzkę znalazłam w szafie babci uwielbiam ją za wycięcie na plecach, kolczyki- diva
Marzyłam już od dawna o czerwonej sukience na święta i znalazłam idealną w osiedlowym sh z metką River Island i'm so happy :)
z Sandrą na zajęciach z chemii
sobota, 10 grudnia 2011
z chaosu wyłania się...post!
Wreszcie dzień który od rana do wieczora spędziłam w domu. Zatrzymała mnie patofizjologia, dermatologia i kosmetologia, ale chyba nie żałuję. Wreszcie na kilka godzin czas się zatrzymał, siedziałam w jednym miejscu i nawet w przerwie wreszcie pomalowałam sobie paznokcie:P Całe życie cierpię na chroniczny brak czasu stąd też posty takie nieregularne.
W jeden z chłodniejszych dni poprzedniego tygodnia byliśmy z Krzysztofem na przepysznej gorącej czekoladzie w kawiarni Verte. Nie ma nic lepszego w pochmurne dni niż czekolada!
A w ramach zbliżających się świąt:
I trochę bardziej szafiarsko: zakochałam się w niebieskich koszukach szczególnie z mankietami i kołnierzem w innym kolorze. Musiałam ją mieć gdy tylko zobaczyłam ją w Reserved. Marynarka w kolorze kawy z mlekiem- Pretty Girl (nadzwyczajnie wygodna), spodnie Jola Collection, buty- nie pamiętam
:P zdjęcia robione na mojej wspaniałej uczelni przez Sandrę:)
Wczoraj był dobry dzień, mnie udało się zaliczyć biofizykę a Krzysiek i jego grupa PAWia z tej okazji wylądowaliśmy na piwie w Łodziance:)
od lewej Błażej Patryk i Kasia zmęczeni po nieprzespanej nocy
Simon i Krzysztof
Miłej niedzieli kochani:*
Subskrybuj:
Posty (Atom)






