środa, 18 kwietnia 2012

Kosmetyki na wiosnę

Przebłyski wiosny powodują że od razu chce mi się żyć, dbać o siebie i rozwijać. Ciągle inspiruje mnie coś nowego, a jednocześnie czuję się zirytowana tym że jeszcze za nic się nie wzięłam. Pomysły lęgną mi się w głowie bez przerwy, teraz tylko muszę dać im wykiełkować. 
Promienie słońca nieśmiało przebijające się prze przepastne chmury rozświetlają nasze twarze uwydatniając wszystkie nierówności i mankamenty, przypominają także o nadchodzącej plaży i cellulicie którego pora się pozbyć. Nic mnie tak nie mobilizuje! A Was? Po malutku układam w głowie swój plan oczyszczania organizmu- będę walczyć o promienną cerę. Chcę zmienić swoją niezdrową dietę i przekonać się "na własnej skórze" ;) o jej wpływie.  Poza tym przymierzam się do basenu i gimnastyki porannej. Trzymajcie kciuki! Co do włosów- muszę się wam pochwalić- udało mi się prawie zupełnie wyeliminować wypadanie włosów. Nie zrobiło ich się co prawda więcej, ale na pewno nie znajduje ich już na szczotce i w spływie prysznica :-D To zasługa przede wszystkim codziennemu masażowi skóry głowy, wcierki Jantar z Farmony i olejowaniu. Zaczęłam także stosować Belissę na skórę i paznokcie.
Kochana Mamusia kupiła mi olej Khadi o którym marzyłam. Kiedy go skończę na pewno napiszę recenzje, na razie mogę powiedzieć, że ma piękny zapach, chociaż zapewne nie każdemu przypadnie do gustu- jest silnie kadzidłowo-korzenno-eteryczno-ziołowo orzechowy xD wybaczcie nie umiem tego inaczej określić.
Dziś chciałabym Wam też przedstawić świetny olejek którego używam od miesiąca. Dostałam go od mojej przyjaciółki Rożka, która przywiozła go z Austrii. Jest to Kneipp Kwiat migdałowca Pierwotnie jest to olejek do masażu, ale ma w swoim składzie świetne oleje: ze słodkich migdałów, jojoba, słonecznikowy, olejek pomarańczowy. Nie ma konserwantów (parabenów) i olei mineralnych. Moje włosy go uwielbiają. Po użyciu są zawsze super błyszczące i miękkie. Polecam, jeśli będziecie miały okazję go spotkać. Gdy zrobi się już naprawdę ciepło mam zamiar zamienić mój podkład na krem tonujący z Alterry. Kupiłam go wczoraj i dopiero raz próbowałam, na razie bardzo mi odpowiada, zobaczymy jak się sprawdza przez cały dzień.


Kolejną rzeczą którą chcę wam pokazać jest paletka NYX'a, którą dostałam na urodziny od moich ukochanych wariatów, a której jeszcze w sumie nie dotykałam, czekając na dobry aparat by zrobić ładne zdjęcie xD Już widzę ile pięknych smoky eye uda mi się naprodukować :D
Składa się ona z: 58 cieni, 3 róży, 1 bronzera, 4 korektorów, 1 rozświetlacza,  1 eyelinera,16 pomadek, i 13 brokatów.






Pozdrawiam Was mocno i życzę miłej lektury :)







6 komentarze:

MESSROSE pisze...

Jaaaka paleta! ;D

Charlotta pisze...

Zazdroszczę tej palety! Bardzo by mi się taka przydała :)

Anonimowy pisze...

A jak używasz olejów do włosów? Wcierasz bezpośrednio przed myciem czy trzymasz jakiś czas na włosach?

Ratomka pisze...

najczęściej nakładam oleje przed pójściem spać, zakładam czepek i siup do łóżka, rano bezproblemowo zmywam szamponem, czasem nakładam tylko na dwie godziny. Zależy od czasu i humoru ;)

babygirl-fashion pisze...

Ja na wiosne postanowilam przejsc na dosc rygorystyczna diete ;) opisalam ją na blogu :) kuszaca ta paletka ;)Ja czytałam o zbawiennym wpływie oliwy z oliwek na wlosy i stosowalam pare raz i za kazdym razem musialam myc wlosy po 3 nawet 4 raz pod rzad poniewaz takie byly tluste! Czy te olejki maja podobne wady?

Red Lipstick pisze...

o jejku, ta paleta mnie zaciekawiła ;) poszukam na ebay, bo tam są dużo tańsze kosmetyki z USA :)