Powróciłam po długiej nieobecności bardzo stęskniona, Ostatnie dwa tygodnie to dla mnie istny koszmar,a pogoda w Łodzi w ogóle mi nie poprawia humoru. Jedynie wasze uśmiechnięte buzie na zdjęciach dodają mi otuchy. Nie mam czasu nawet poszukać sukienki na studniówkę, a od samych problemów z organizacją wszystkiego boli mnie już głowa. Na szczęście już niedługo Święta, a potem Sylwester. Już czuję tę atmosferę:) w piątek idę z mamą do jej koleżanki nauczyć się piec pierniczki, a w moim pokoju pachnie już pomarańczą nabijaną goździkami:)
Prezentuję wam dziś mój codzienny wygląd, ciepły kardigan, jeansy, deichmann'owe buty, i satynową zieloną bluzkę z koronką. Polubiłam bardzo łączenie grubych splotów, puszystej i ciepłej wełny z delikatnymi jedwabiami, tiulem, koronkami czy satyną. Marzy mi się spódnica z tiulu lub jedwabiu do kolan lub dłuższa, za to
Ryfkowa powaliła mnie na kolana.
Odwiedziłam nowo otwartą Ikeę w Łodzi, jestem pod wrażeniem- przemiła obsługa, porządek, rzeczy jak zawsze mi się podobają i pyszne jedzenie(jak zawsze) oby tak dalej. Obok buduje się Port Łódź nowe centrum handlowe hi hi hi!:D

