wtorek, 21 kwietnia 2009

notka-zlepek






Moi koledzy z klasy postanowili promować modę...tuż przed klasówką z geografii. Czyli-koszulki w spodnie, spodnie w skarpetki, a resztę znajdziecie same...;) Uznali, że szokowanie to najlepszy sposób na zwrócenie na siebie uwagi, mieli rację...pani od geografii patrzyła na nich urzeczona;)
Jestem zła i dziś nie ma żadnej mojej stylizacji. Nie zdałam egzaminu na prawo jazdy rrr...
Chciałam się również Was spytać moje kochane co myślicie o pralniach paryskich? Ja oddałam do wyprania chemicznego fioletowy komplet (urodzinowy) z Solara i nie dość że spódnica jest mocno zmechacona, to jeszcze powbijali mi takie uchwyty z igłą, żeby spódnica się trzymała wieszaka, a teraz mam dziury w tych miejscach...rrr...
Chciałam Wam także zaprezentować moją koleżankę z klasy-Milenę , której styl często powala mnie na kolana. Wczoraj były to buty i bluzka.

4 komentarze:

Doll of porcelain pisze...

Ladna kolezanka :)
A co do pralni- zareklamuj!! Masz prawo!!

Hannibal Lecter pisze...

Geografia? A co to?

chaoskontrolowany pisze...

Koleżanka ma ładną bluzeczkę ;))

miuska pisze...

Hehe :D Fajnych masz kolegów :D Na pewno zwariowanych :D A koleżanka rzeczywiście ładniutko wygląda :D Czekam teraz na Ciebie ;)