Kocham jesień właśnie za to, że mogę bezkarnie wcinać ciasto czekoladowe (np. na poprawę humoru) i nie muszę martwić się, że za chwilę będę wciskać się w kostium kąpielowy:D Kocham siedzieć przy kominku, kiedy za oknem wiatr szaleje i zrywa liście z drzew. Do tego wszystkiego idealnie pasuje przepis cioci Ratomki na kawę:
dowolna kawa rozpuszczalna,
szczypta imbiru, kardamonu, cynamonu i "przyprawy" w młynku karmelowo-waniliowej
dosładzamy miodem (najlepiej wrzosowym)
No i oczywiście do tego najlepsze konfitury z wiśni czy dzikiej róży:D
Przedstawiam wam również nowego mieszkańca ulicy Piotrkowskiej- Misia Uszatka (wybaczcie że taki ciemny ale zdjęcie robione komórką pół godziny temu)




Miłego weekendu!