niedziela, 20 września 2009

Kobalt

Tak wybrałam się na rozpoczęcie roku szkolnego. Bluzka i spodnie pochodzą ze sklepu mojej cioci (Jola collection). Problem tkwi tylko w butach- źle czuję się w baletkach, kiedy mam wąskie spodnie. Na szczęście od czasu zrobienia zdjęcia do dziś zaopatrzyłam się w odpowiednie botki. Debiut niedługo. A co do bluzki to podoba mi się jej soczysty kolor. Chyba dobrze czuję się w żywych kolorach. Ale tym roku królować będą u mnie szarości, żółcie musztardowe, szmaragd(najukochańszy) i fiolet(jak w poprzednią jesień i zimę). A prywatnie powiem wam, że przed chwilą wróciłam z Włocławka i padam z nóg. Podróżowanie pksem wykańcza fizycznie (choroba lokomocyjna) i psychicznie-
Dialog:
"starsza pani: poproszę do Dąbrówki
kierowca: ale ja tam się nie zatrzymuję
s.p. : ale ja poproszę
kier. ale ja tam nie staję!
s.p. : staje pan! tam jest przystanek
kier. ale nie mój!
wyszła mówiąc coś pod nosem i kręcąc głową..."
Ja chcę prawo jazdy!


4 komentarze:

Mała Gosia pisze...

piękny ten kobalt :D

Pola pisze...

Ratomko, a skąd masz taką torebkę? Ma piękny kolor i formę- sama esencja kopertówki ;)

Ratomka pisze...

Polu kochana dostałam ją w Solarze za duże zakupy służy mi doskonale jako piórnik bo jest dosć mała

Szafa Madziary pisze...

jak wolę pkp:P:P... a czemuś to baletek nie lubisz do rurek?fajnie wygląda to